Naród znów “nie dorósł” do koncepcji opozycji? Pogardliwe słowa Markowskiego: “Polacy nie są obywatelami wysokiej jakości”

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email

Naród znów “nie dorósł” do koncepcji opozycji? Pogardliwe słowa Markowskiego: “Polacy nie są obywatelami wysokiej jakości”

Zniesmaczony wysokimi wynikami PiS oraz dobrą oceną sondażową prezydenta Andrzeja Dudy, prof. Radosław Markowski postanowił podzielić się swoimi przemyśleniami o wyborach i wyborcach. Z wywiadu, który udzielił tygodnikowi „Polityka”, wyłania się wyborca partii rządzącej (i nie tylko), który „słucha proboszcza” i nie jest „obywatelem wysokiej jakości”.

Elita znów obrażona na Polaków

Z naszych cyklicznych badań Polskie Generalne Studium Wyborcze, PGSW, wynika, że Polacy nie są obywatelami wysokiej jakości. Mówię nie o kwestiach patriotyzmu, ale o takich rzeczach, jak np. udział w wyborach – także gotowości do bycia wybieranym. O niskim rozumieniu dobra wspólnego i gotowości cierpliwego działania na jego rzecz.Także wiedza polityczna Polaków jest nieduża: szwankuje rozpoznawanie ludzi polityki, ale też rozumienie procedur politycznych, na przykład sensu dwuizbowości parlamentu

— załamuje ręce prof. Markowski na łamach tygodnika „Polityka”.

Wśród tych 6–8 mln wyborców PiS jest spora grupa osób wierzących w prezesa bezwarunkowo. Są też tacy, którym po prostu podoba się silna władza. (…). Części wyborców Andrzej Duda po prostu się podoba. Jest też inny czynnik. Z badań PGSW wynika, że dla wielu ludzi lokalnym liderem opinii jest ksiądz w parafii. On nie tylko zachęca do pewnych wartości politycznych, on w bardzo znacznym odsetku wskazuje, na kogo głosować (…)

– dodaje prof. Markowski.

Majowa „impreza wyborcza”

Zdaniem prof. Markowskiego, w maju nie odbędą się prawdziwe wybory, ale jakiś rodzaj imprezy wyborczej. Zdaniem profesora, Kościół powinien bić na alarm, ale tego nie robi.

A w tej chwili – w sprawie majowej „imprezy wyborczej” (proszę pozwolić, że nie będę tego nazywał wyborami, gdyż pojęcie to jest zarezerwowane dla innego wydarzenia politycznego) – Kościół milczy

– przekonuje Markowski w „Polityce”.

Będą przekręty wyborcze?

Markowski jest zdania, że wybory mogę zostać zmanipulowane. Dlaczego? Socjolog jest przekonany, że stać będzie za tym obecna władza. Jak więc PiS zamierza te wybory zmanipulować? Tego od prof. Markowskiego się nie dowiemy.

Wszystko, co robi władza, która zaczęła rządy od zamachu na Trybunał Konstytucyjny, by potem kilkakrotnie jeszcze łamać fundamentalne wartości i normy naszej konstytucji, jest dla myślących obywateli niewiarygodne. Jakim cudem mamy wierzyć, że nie zrobi hokus-pokus z kartami wyborczymi? Ale nawet gdyby te wybory robiły anioły, to logistycznie nie da się tego przeprowadzić

— twierdzi Markowski.

Religia i poczta, czyli dlaczego nie można głosować korespondencyjnie?

Okazuje się, że prof. Markowski zauważa, że istnieje związek między faktem, iż urzędy pocztowe sprzedają literaturę m.in. o tematyce religijnej a sprawnością w przeprowadzeniu wyborów przez Pocztę Polską.

W głosowaniu korespondencyjnym jako takim nie ma nic złego. W większości krajów istnieje możliwość korespondencyjnego głosowania, ale jest to opcja dodatkowa. A u nas wprowadza się jej powszechność na krótko przed wyborami w stosunku do 30 mln ludzi. W dodatku ma to zorganizować Poczta Polska, ostatnimi laty przekształcona w sklepiki parafialne, gdzie głównie sprzedaje się literaturę religijną, a nie stara szybko dostarczać listy. Prywatne listy z Warszawy do Warszawy potrafią iść dwa tygodnie

– pomstuje na zawartość półek w urzędach pocztowych prof. Markowski.

Oderwani od rzeczywistości

Podsumujmy. Zdaniem prof. Markowskiego Do wyborów korespondencyjnych pójdą wyborcy PiS, których zmanipulował Kaczyński, ksiądz proboszcz oraz literatura religijna sprzedawana na poczcie. Jeśli to jest teoria jednego z najważniejszych przedstawicieli zaplecza intelektualnego opozycji totalnej, to nie widzę przed Koalicją Obywatelską szansy na choćby cień szansy w nadchodzącej elekcji (w tych przyszłych także). Oderwanie od rzeczywistości oczywiście razi, ale nie mniej śmieszy przekonanie, że na liczący ponad 8 mln. wyborców, elektorat PiS i Andrzeja Dudy, wpływa jedynie manipulacja, brak „wyrobienia” politycznego oraz głos proboszcza. „Gratulujemy” przemyśleń.

Źródło: https://wpolityce.pl/polityka/495907-profmarkowski-polacy-nie-sa-obywatelami-wysokiej-jakosci